„Przyjechałem go dobić odpowiada. Do trzech razy sztuka. Nie wierzę mu.
Nie sypnął, byłam przy zeznaniu, powiedział, że to ci sami, którzy zastrzelili Romana.
I ty już skumałaś się z Kubą
Uwierz mi. Otrząśnij się, nikt nic nie wie.
Słyszysz
Patrzę na tylne siedzenie, nikogo tam nie ma.
Ali Babo, nikogo tam nie ma, to omam, zwid. Chodźmy na pogotowie, dadzą ci zastrzyk uspokajający i znikną mary. Spokojnie wrócisz do domu. Nic ci nie grozi.
Mówi, żeby ci nie wierzyć. Ogląda się. Skumałaś się z dziadkiem, zdradziłaś mnie, musisz zginąć.
Ali Babo, przestań szepczę i usiłuję go pocałować. Odpycha mnie gwałtownie.
Ani się waż, nie ze mną takie numery. Wyciąga ze skrytki pistolet.
Oddaj mi go, Ali Babo, bardzo proszę.
Blednie, ponownie robi wielkie oczy i raptownie przyciska mnie lewą ręką do siebie i przykłada lufę pistoletu do mojej skroni.
Zabiję cię, suko charczy.
Pojmuję nagle, że to nie przelewki. Lewą rękę mam względnie wolną, więc wyszarpuję ją z uścisku i zaciskam dłoń na przegubie Ali Baby. Jest tak zaskoczony moją reakcją, że rozluźnia uścisk, więc pomagam sobie drugą ręką. Zaczynamy się zmagać, lufa pistoletu to oddala się, to zbliża do mojej głowy. Wreszcie pada strzał. Kula rozbija szybę boczną, która rozpryskuje się w drobny mak. Chyba szok sprawia, że nie rozluźniam uścisku, jest tak mocny, że Ali Baba nie może wyrwać ręki z moich dłoni. A kiedy to robi, przy samochodzie są już ludzie. Widzę ich, kiedy Ali Baba wyrywa dłoń z mojego uścisku. I chyba on widzi tych dwóch panów w czarnych kombinezonach z policji albo z ochrony.“(11)
<<<< Stanisław August miał
| F Dostojewski Biesy Warszawa >>>>
Long Distance Phone Cards |pozycjonowanie strony |sprzęt sportowy hertz